10 dziwacznych starożytnych artefaktów

f6862

10 dziwacznych starożytnych artefaktów

1. Wyżłobione kule

Od kilku dekad górnicy w Południowej Afryce odkopują tajemnicze kule z metalu. Ich pochodzenie jest nieznane, kule te mierzą mniej więcej cal średnicy i mają wyryte trzy równoległe linie biegnące dookoła kuli. Odkryto dwa typy kul: jedne składają się ze stałego niebieskawego metalu z białymi plamkami; drugi typ ma wyżłobienia wypełnione białą, gąbczastą substancją. Skała, w której znaleziono owe kule datowana jest na 2.8 miliarda lat! Kto i po co je zrobił? Tego nie wiadomo.

2. Kamienie Dropa

W 1938 roku, podczas archeologicznej wyprawy, której dowodził Dr. Chi Pu Tei wiodąca przez chińskie góry Baian-Kara-Ula, odkryła jaskinie zamieszkałe niegdyś przez starożytną kulturę. Na podłożu jaskini, w od wieków nie tykanym kurzu, leżały setki dysków wykonanych z kamienia. Owe dyski mają średnicę 22.86 cm [9 cali], każdy ma wycięte w środku koło i spiralną bruzdę, przez co owe dyski wyglądają jak starożytne płyty gramofonowe…

View original post 946 słów więcej

Podróż do światła

IMGP4977

Idąc przez życie nie zawsze bywa kolorowo. Czasem bywa wietrznie i ponuro. Droga, którą zmierzamy jest pełna przeszkód, a prognozy nie zawsze pocieszają.

Podróż życia nigdy nie przestaje nas zaskakiwać.

Wyzwania, jedno po drugim stawiają nas przed próbą. Przemierzamy kilometr po kilometrze i często nie mamy czasu na to, by odpocząć.

Czasem ciężko jest ruszyć dalej, próbujesz osiągnąć cele kręcąc się w kółko . Zagubieni biegamy za własnym ogonem. Umiejscowieni na tej planecie przemierzamy kosmos próbując odnaleźć w tym sens.

Doktryny, które mają nas uczyć, wprowadzają w błąd, nauki stworzone na ich podstawie oddalają nas od prawdy.

Strach, zamęt i dezinformacja to broń wycelowana w twoja głowę.

Tu nie ma drogi na skróty. Nie ma śladów, które mógłbyś odnaleźć, więc poruszaj się w prawo, lewo i przeskakuj wątpliwości.

Nawet gdy jest źle, nawet gdy wydaje ci się, że zabłądziłeś w ciemną ślepą uliczkę pełną niebezpieczeństw. Nawet wtedy zbliżasz się do celu.

Zawsze masz wybór, nie zawsze jest on łatwy, czasem wymaga ogromnego samozaparcia, ale trud jest tego warty. I gdy sytuacja wydaje się beznadziejna, a ty nie masz siły, żeby wstać pamiętaj, że jutro wstaje nowy dzień. Odpocznij, wyciągnij wnioski i ruszaj dalej.

Jesteśmy zagubionymi potomkami bogów, poszukujemy prawdy, a życie to gra przygodowa. Największa i najwspanialsza podróż jaką przyszło nam przebyć.

Kiedy dostajemy coś zbyt łatwo, to tego nie doceniamy.

Podróżujemy przez życie, przekraczamy i usuwamy granice, zmieniamy świat. Jesteśmy w centrum boskiego ładu, który czuwa nad nami. Różnorodność jest naszą mocą. Naszym jedynym zadaniem jest podróż, doświadczanie tego, co się dzieje.

Pamiętaj o tym nawet kiedy pada deszcz, a życie rzuca ci kłody pod nogi. Dzień po dniu zbliżasz się do celu, idziesz drogą życia, która zbliża cię do światła. Czasem z niej zbaczasz, czasem się gubisz. To normalna część podróży. Jesteś z powrotem na drodze i idziesz dalej przed siebie, wznosisz się do własnego przeznaczenia i zdobywasz odwagę, aby być wolnym. Jesteśmy tutaj, żyjemy, nikt nie wie jak to się stało (są tylko teorie). Nie da się zaprzeczyć zagadce życia. Musisz podjąć dalsze kroki, zatrzymać powtarzającą się historię w ciągłym poszukiwaniu swojej utraconej tożsamości. Wystarczy ze wyjrzysz do góry i ruszysz przed siebie. Jesteś na dobrej drodze. Idziesz we właściwym kierunku, a wszystko to, co spotykasz jest tutaj dla Ciebie. Abyś wyciągnął lekcję i zmierzał dalej do światła.

IMGP4205

____________________
Autor: Cezary
Redakcja: Gabi

Prezent świąteczno noworoczny od rządu – ACTA Powróciła za naszymi plecami

Korzystając z okresu międzyświątecznego i mniejszej uwagi obywateli, PiS zgłosiło poselski projekt (czyli taki, który nie wymaga przeprowadzenia konsultacji społeczych) nowelizacji ustawy o policji. […]Zmiany są niemal identyczne ze zmianami jakie chciało (ale nie zdążyło) wprowadzić PO, ale niestety posłowie PiS dorzucili nowe i kontrowersyjne zapisy, które niebezpiecznie zwiększają możliwości służb w zakresie pozyskiwania bez zgody sądu informacji na temat tego co Polacy robią w internecie.
Czytaj dalej…

Nie bójcie się, zbrójcie się

Nasze społeczeństwo dzieli się na dwie grupy ludzi. Jedna uważa, że żyje w Państwie, w którym rząd zadba o ich bezpieczeństwo, natomiast druga nie ma, co do tego złudzeń.

Wiele osób martwi się o swoją przyszłość obserwując bieżącą sytuację polityczną, kulturową i gospodarczą Polski jak i całego świata. Pojawiają się liczne pytania, czy wybuchnie trzecia wojna światowa, jak się zachować w obliczu „inwazji imigrantów”, itp.

Jedno jest pewne. Co będzie, to będzie. Istnieją sprawy, na które jeszcze mamy mały wpływ. Jednak są też takie, na które wpływ mamy ogromny. Jednym z takich obszarów jest obszar naszego zachowania i przyjętej postawy wobec wyzwań, które niesie życie.

Mamy ogromny wpływ na to, co sami robimy.

Można się zamknąć w domu i w napięciu, lęku oczekiwać jutra.
Ale można też wziąć sprawy w swoje ręce, nabrać siły i odwagi, żeby nawet w trudnych czasach dać sobie radę.

Nikt z nas nie ma szklanej kuli, szpiczastego kapelusza w gwiazdki i księżyce, z napisem „maggus”. Na nic zda się wróżenie z fusów lub lanie wosku. Przyszłość można przewidywać, ale nikt jej z całą pewnością nie odgadnie.

Wielu z nas czuje się niepewnie w obecnych czasach, co jest zupełnie zrozumiałe, bo nie jest kolorowo. Jednak trzeba pamiętać, że chowanie głowy w piasek nic tu nie da.

Słusznym rozwiązaniem jest wziąć się za siebie i zabezpieczyć się, najlepiej jak to możliwe, przed złymi czasami. Taka postawa zbuduje twoją pewność siebie, siłę i umiejętności, które mogą w kryzysowej sytuacji ocalić ci życie.

Z wielu źródeł docierają do nas sygnały o napiętej sytuacji na świecie, tutaj terroryści, tam imigranci, polityczne przekręty. Ile jest w tym prawdy? Nikt  tego nie wie, ale wpływa to na ludzi, sprawia, że czują strach. Strach jest podstępnym i skutecznym narzędziem władzy.

Zacznij trenować i ćwiczyć niezależnie od wieku. Czasy mogą się pogorszyć, choć oczywiście nie muszą. Jednak, gdy nabierzesz niezbędnych umiejętności, wtedy też zniknie strach przed jutrem. Zamiast się chować, uciekać, udawać, że nic się nie dzieje, masz obowiązek chronić siebie oraz najbliższych.

Zapisz się do szkoły walki na krav magę, muay thai (boks tajski), boks lub na coś mniej ofensywnego, np. aikido, gdzie wykorzystujesz siłę napastnika.
Nie oznacza to, że masz wychodzić na ulicę i walczyć z ludźmi – nigdy tego nie rób, jeśli nie musisz. Jednak, gdy nabierzesz siły i umiejętności będziesz czuć się lepiej, pewniej, zniknie strach, a w sytuacji kryzysowej poradzisz sobie. Być może nigdy ci się to nie przyda, ale może uratować ci życie. A na pewno polepszy twoje samopoczucie, kondycję fizyczną i zdrowie.

Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy ze swoich słabości.

Ja wiem, że się nie chce, że ciężko się zmobilizować. Jednak, gdy już się zapiszesz, pójdziesz na trening, to stawiasz się przed faktem dokonanym. Gdy tam jesteś, to dalej samo wszystko się dzieje. Skoro już tam dotarłeś, przebrałeś się, to automatycznie zaczynasz z innymi ćwiczyć. Po treningu wyjdziesz z uśmiechnięta miną.
Twój organizm wynagrodzi ci to falą endorfin i świetnego samopoczucia. Zawsze tak jest, gdy się poruszasz. Nasze organizmy są stworzone do ruchu, nie do siedzenia długie godziny przed komputerem, czy na kanapie. Ewolucja zaprojektowała nas do ruchu. To jest powód, dla którego ruch przynosi nam tyle radości i czujemy się po nim lepiej.

Aby zacząć potrzebujesz trochę dyscypliny, z czasem to się stanie twoim narkotykiem, odskocznią. W przeciwieństwie do używek jest to dla ciebie dobry sposób na rozładowanie nagromadzonych napięć.
Sporty walki wymagają dobrego przygotowania i takie też dają. Możesz zacząć od zera.
To jest świetna zabawa dająca ci więcej, niż może dać nawet najlepsze ubezpieczenie na życie pod względem zdrowia i bezpieczeństwa.
Świetna kondycja, pewność siebie, odwaga, dobre samopoczucie i praktyczne umiejętności obrony oraz  unieszkodliwiania przeciwnika.

Jeśli sam o siebie nie zadbasz, nikt tego nie zrobi za ciebie. Gdy będzie źle, będzie za późno. Dzisiaj jest czas by zacząć, nigdy nie wiesz co przyniesie jutro.

1002786_379454428820766_1251281615_n

Kieruj się miłością, bądź dobrym człowiekiem. NIGDY nie zaczynaj walki pierwszy, ale zawsze walcz o swoje. Nigdy się nie poddawaj. Dbaj o siebie i najbliższych. Pięknymi hasłami nikomu nie uratujesz życia, ale umiejętnościami owszem.

Niech moc będzie z tobą!

 

_______________
Autor: Cezary
Opracowanie: Gabi

 

Ljubov

Bez względu na to jaką wybrałeś formę dla rozwoju i praktykowania miłości w życiu, czy doskonalisz ją w ramach zasad religii chrześcijańskiej, buddyjskiej czy jakiejkolwiek innej, to najważniejszym meritum jest ona sama.

„Miłość, współczucie i szczere zainteresowanie innymi – oto prawdziwe źródło szczęścia. Gdy rzeczywiście chcemy osiągnąć szczęście, musimy rozszerzyć obszar wpływów naszej miłości” – pisze Dalajlama.

Na świecie ludzie określili mnóstwo powodów, dla których żyją, i które jednocześnie nadają sens ich życiu.

Ja osobiście jestem skłonna przyznać rację słowom wielkiego mistrza duchowego. Zrodziłam się z miłości, rozwijam się w niej i w niej chcę przejść do innej formy istnienia. Jakkolwiek górnolotnie to nie brzmi, każdy z nas może odnaleźć w tym cząstkę prawdy, którą skrywa głęboko w sobie.

Na drodze doskonalenia się w miłości i budowania relacji międzyludzkich opartych na życzliwości i szacunku można napotkać wiele przeszkód. Jak się okazuje bardzo ważne jest uświadomienie sobie tych pułapek, aby móc skutecznie je omijać.

Niewiedza i dezorientacja

Umysł ludzki tworzy własne reprezentacje obrazów, które odbiera ze świata zewnętrznego i automatycznie pojawiają się ich interpretacje, które z kolei są uwarunkowane zbiorem naszych indywidualnych doświadczeń życiowych. Brak świadomości takich zależności sprawia, że rzutujemy nasze personalne wrażenia na inne osoby, sytuacje. I może nie byłoby w tym jakiegoś specjalnego dramatu, gdyby nie liczne nieporozumienia i zranienia, które z tego wynikają. Przykładowo czekając na spóźniającego się przyjaciela, partnera jedna osoba może odczuwać niepokój zakładając z góry, że na pewno doszło do jakiegoś wypadku, a tymczasem druga osoba w takiej sytuacji mogłaby się zirytować odbierając zachowanie spóźniającego się, jako wyraz braku szacunku. Tymczasem rozwiązaniem naszej banalnej hipotetycznej sytuacji może być zupełnie inny powód – przyjaciel/partner chciał zrobić nam niespodziankę i po drodze wstąpił do kwiaciarni po olbrzymi bukiet kwiatów. I tak, naładowani rozmaitymi negatywnymi emocjami spotykamy się z drugim człowiekiem, „bombardując” go na przysłowiowe „dzień dobry” oskarżeniami, a w najlepszym przypadku kwaśną miną.

Ta zasada przekłada się na wiele analogicznych historii z naszego życia rodzinnego, osobistego, społecznego. Ileż razy cierpieliśmy, ponieważ nasz wytworzony obraz jakiejś osoby w pewnym momencie przestał się zgadzać. Nasz ukochany, szarmancki mężczyzna nagle użył w emocjach jakiegoś wulgaryzmu, zapomniał o urodzinach, itd. I pojawia się cierpienie, wątpliwości, gdzie się podziała nasz miłość?

Oczywiście podane przykłady są przekoloryzowane i banalne, jednak myślę, że Ty – inteligentny czytelniku, podchodzisz do tego z przymrużeniem oka i lekkim uśmiechem, wyłapując subtelne smaczki, które dokładnie znasz z autopsji.

Chciwość i skąpstwo

Współczesne związki międzyludzkie bardzo mocno opierają się na zasadzie handlu wymiennego. Aby wszystko funkcjonowało pomyślnie ona musi ładnie się ubrać i pomalować usta, a on ma przynieść czekoladki i brylanty. I tak na każdym polu, mnożąc te absurdy. Aż tu nagle, trach! Jedna ze stron zaczyna nawalać, i trybiki przeskakują w inne miejsce. Cała machina „miłości” szwankuje. Co najwyżej może dojdzie do bohaterskiej próby ratowania związku, ale pod warunkiem, że… No właśnie, całe te warunki… nie mają nic wspólnego z prawdziwą miłością, o której mówił Dalajlama, Budda, Jezus z Nazaretu.

Nienawiść i gniew

Dlaczego tak wiele sympatii, życzliwości, które rodzą się między ludźmi, w jednej chwili mogą przekształcić się w nienawiść? Stres życia codziennego nie sprzyja pielęgnowaniu bliskich relacji. Nie mamy czasu, często też siły i chęci. Zaniedbujemy związki ważne w naszym życiu. Poczucie odrzucenia tłumimy w sobie, kłębi się w nas gniew i uraza. Zaczynamy się wzajemnie ignorować, epatować gniewem, a przy silniejszych konfliktach nawet nienawiścią. Destrukcyjne uczucia chcą pożreć „miłość”. Teraz zasadnicze pytanie, czy to była miłość?

„Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku…”

Tak, wiem, brzmi górnolotnie i bardzo „kościółkowo”. Ale nie można zaprzeczyć, że bez względu na autora i źródło, prawdziwa miłość nie ma nic wspólnego z tym „egowym” przeciąganiem liny, tak powszechnym w relacjach międzyludzkich.

Zawiść i zazdrość

Zawiść i zazdrość to jedne z bardziej destrukcyjnych i podstępnych uczuć, które potrafią zwieść człowieka na prawdziwe życiowe manowce.

Bezrefleksyjni i nieświadomi ludzie otaczający nas w pracy, na ulicy, często też w domu, zawsze będą uważać, że coś nam wyszło, bo mieliśmy bogatego wujka, szczęście, albo spadła nam manna z nieba. Nieświadomy rodzic, partner, znajomy swoją zazdrością może uprzykrzyć nam życie. Paradoksem w tym całym szaleństwie jest fakt, że niektórzy cieszą się, gdy ich partner okazuje zazdrość (oczywiście w granicach rozsądku). Uzmysłówmy sobie, że drugi człowiek, nawet bardzo bliski, nie jest naszą własnością. Z jego talentów, mądrości, poczucia humoru, wiedzy mogą czerpać także inni, nie tylko my! Nie można zamykać drugiego człowieka w złotej klatce pod szyldem prawdziwej miłości! To jest prawdziwe draństwo, któremu mówię – nie!

Duma

Poczucie własnej wartości, honor, godność, to są pozytywne aspekty, które warto w sobie pielęgnować. Jednak każda wartość i cecha, jak miecz obosieczny, posiada swoją przeciwwagę. Po drugiej stronie mamy dumę, która bywa kolosalną pułapką w związkach międzyludzkich. To często przez nią ludzie nie wyciągają do siebie ręki na pojednanie, żyjąc w nienawiści, urazie przez lata. Duma nie pozwala przyznać, że mogliśmy się mylić, że błędnie zinterpretowaliśmy intencje drugiego człowieka. Kluczowe dla relacji jest zrozumienie. Arogancja to grabarz wielu dobrze obiecujących związków.

Droga do życia pełnego miłości do innych ludzi zaczyna się od poszukiwań w samym sobie, odkrycia najciemniejszych zakamarków własnego świata wewnętrznego. Poznając siebie, odnajdując w sobie gamę trudnych uczuć, które opisałam powyżej, możemy uświadomić sobie jak bardzo jesteśmy ludzcy i podobni do siebie. Takie zrozumienie jest najsensowniejszym punktem wyjścia do pokochania ludzi z ich ułomnościami.

„Miłość zaczyna się w nas i nigdzie indziej. I tylko my możemy dać jej w naszym życiu miejsce, na jakie zasługuje” (Zwierciadło).

*Tekst zainspirowany lekturą książki „Dalajlama dla par. Jak kochać uważnie” Anne Bärbel Köhle, Dr Stefan Rieß

_______
Gabi